Posty

Wyświetlam posty z etykietą Arkham Horror

“Freud” czyli psychoanaliza w świecie Lovecrafta

Obraz
Tytuł to wizytówka filmu — dobrze dobrany, wyróżni dzieło spośród tłumu innych; nietrafiony, sprawi, że, niezależnie od jakości produkcji, film przejdzie bez echa lub wywoła falę negatywnych komentarzy. Czemu akurat teraz to piszę? Netflix wyprodukował serial grozy, który aż kipi klimatem Lovecrafta, nie wiadomo czemu tytułując go “Freud”. Szczerze mówiąc, kiedy zobaczyłam tytuł w zapowiedziach — po prostu go zignorowałam, kwalifikując do kategorii “nie mam ochoty się męczyć”. Do obejrzenia skłoniła mnie dopiero przeczytana w Internecie, negatywna, recenzja. Autor podzielili się w niej swoim rozczarowaniem, że serial właściwie poza nazwiskiem głównego bohatera nie ma nic wspólnego z postacią słynnego ojca współczesnej psychiatrii. Określił go jako serial rozrywkowym w rodzaju Penny Dreadful, w którym realizmu i elementów biograficznych doszukiwać się nie sposób.  Dłużej nie trzeba było mnie namawiać, w pierwszy wolny wieczór zasiadłam przed ekranem. Fabuła Młody neurolog Sigmund Fr...

Opowieści z Arkham: Przygody Rolanda Banksa

Obraz
Kiedy pierwszy raz siadałam do Arkham Horror nie spodziewałam się, że tak mocno wciągnie mnie nie tylko gra, ale również świat będący jej tłem. Chęć poznania go bliżej skłoniła mnie sięgnięcia po opowiadania z serii Arkham Horror wydawane przez Fantasy Flight Games. Zaczęłam od noweli “The Dirge of Reason” Graeme Davisa, opowiadającej historię agenta federalnego Rolanda Banks’a. I tu miło się zaskoczyłam — nowela Graeme Davisa okazała się nie tylko przyjemnym dodatkiem dla miłośników gry, ale po prostu dobrze napisanym kawałkiem literatury. Autor z jednej strony umiejętnie puszcza oko do fanów, przemycając znane z gier serii Horror w Arkham motywy, jak choćby kultowy pistolet .45, dynamit, czy postać Leo de Luca, jednocześnie tworząc, zamkniętą w niecałych stu stronicach historię, która może wciągnąć nawet nieobeznanego ze światem gier czytelnika. Dodatkową niespodzianką są, znajdujące się na końcu książki, akta sprawy prowadzonej przez Ronalda Banksa, zawierające fikcyjne wycinki z ...

Horror w Arkham

Obraz
The oldest and strongest emotion of mankind is fear, and the oldest and strongest kind of fear is fear of the unknown. H.P. Lovecraft W ten weekend zagubiliśmy się w zasnutym mgłom Arkham i była to niezwykle wciągająca przygoda. Co prawda nie skończyła się dla naszych śledczych dobrze — Roland Banks i Wendy Adams zginęli, nie zdoławszy powstrzymać mrocznego rytuału — za to rozbudziła apetyt na więcej. Przypomniała mi również za co lubię kooperacyjny ameritrash — jest miękkim pomostem pomiędzy światem gier fabularnych i gier planszowych lub karcianych. Szczególnie takie gry jak Arkham Horror, gdzie mechanika i fabuła tworzą spójną całość, a doskonałe ilustracje i fabularyzowane opisy tylko wzmacniają efekt. Wystarczy włączyć odpowiednią muzykę (niezastąpione Melodice , jak zawsze daje radę) i poczuć się prawie jak na sesji, i to bez czasochłonnych przygotowań. Na dodatek, co zdarza się niezwykle rzadko, mogę siąść z mężem po tej samej stron...