Posty

Opisywanie świata

Obraz
Lubię czasem pograć w gry MMORPG, a ostatnio po kilku latach przerwy, z przyjemnością wróciłam do Guild Wars 2. Nie o wrażeniach z gry będzie — powrót do świata Tyrii stał się dla mnie inspiracją do przemyśleń na temat światów fantastycznych w ogóle i ich sposobu przedstawiania na sesji. Mój tekst będzie dotyczył opisywania światów, dla których nie istnieją podręczniki rpg, a które są światami wykreowanymi przez gry, filmy lub książki. Na początek parę słów o Tyrii Tyria to świat, będący połączeniem klasycznego fantasy z futurystyczną technologią i odrobiną steampunka. Świat zamieszkuje pięć głównych ras: Ludzie, Azura, Charrowie, Nornowie i Silvari, Ich cywilizacje, jeszcze 250 lat temu, rozwijały się samodzielnie, a obecnie żyją w eklektycznym społeczeństwie, nawzajem czerpiąc ze swoich dorobków. Tyryejczycy koegzystują, a ich kultury przenikają się tworząc świat, w którym magia, siły natury i technologia współistnieją, wzajemnie się uzupełniając. Podejrzewam, że każdy, kto n...

Locke&Key, czyli dom magicznych kluczy

Obraz
Do Locke&Key Netflixa  podchodziłam jak do jeża. Z jednej strony zapowiadał się jako idealna, lekka propozycja na wieczór, z drugiej wiele filmów fantasy z nastolatkami w roli głównej kończyło się dla mnie gigantycznym rozczarowaniem. Po świetnej ekranizacji “Opowieści z Narnii” nacięłam się na absolutnie koszmarny “Magiczny Kompas”. W ostatnim czasie z kolei, zwiedziona sentymentem do serialu “Sabina, nastoletnia czarownica”, postanowiłam obejrzeć nową odsłonę tej serii w wykonaniu Netflixa i nie dotrwałam nawet do końca pierwszego odcinka. Miałam wiele powodów do bycia nieufną, jednak, pewnego wietrznego dnia dałam się skusić. Fabuła Trójka nastolatków: Tyler, Kinsey i Bode Locke wraz z matką przeprowadzają się do rodzinnego domu tragicznie zmarłego ojca. Szybko okazuje się, że dom jest pełen magicznych kluczy, które po dopasowaniu do właściwego zamka, dają dostęp do potężnej magii. Zafascynowane odkryciem rodzeństwo zaczyna eksplorować dom, zgłębiając tajemnice swojego...

Rodzinne przygody w Everdell

Obraz
Everdell to gra, na którą długo musiałam czekać. Pierwszy raz zetknęłam się z nią na początku 2019 roku, kiedy Rebel dopiero miał w planach wydanie polskiej edycji. Od razu zdobyła mnie pięknymi grafikami i niezwykłą dbałością o detale. Przypadła mi również do gustu, dająca sporo pokombinować, a zarazem intuicyjna mechanika. Everdell wydała się świetną pozycją na spotkania rodzinne. Miał intuicyjne zasady i miłą dla oka estetykę, innymi słowy, wszystko co niezbędne żeby przypaść do gustu naszym rodzicom. Trzeba było tylko poczekać na polską wersję językową.  Jak to już mają w zwyczaju wyczekiwani goście, Everdell spóźnił się. Początkowo miał być atrakcją wigilijnej kolacji, ostatecznie dotarł dopiero pod koniec stycznia — idealnie na urodziny mojej mamy. Co to za gra Everdell to karciana gra o budowaniu cywilizacji leśnych zwierzaków. Gracze, wznoszą budowle, sprowadzają mieszkańców oraz zarządzają robotnikami — wszystko po to aby, przed następną zimą to ich wioska okaz...

Opowieści z Arkham: Przygody Rolanda Banksa

Obraz
Kiedy pierwszy raz siadałam do Arkham Horror nie spodziewałam się, że tak mocno wciągnie mnie nie tylko gra, ale również świat będący jej tłem. Chęć poznania go bliżej skłoniła mnie sięgnięcia po opowiadania z serii Arkham Horror wydawane przez Fantasy Flight Games. Zaczęłam od noweli “The Dirge of Reason” Graeme Davisa, opowiadającej historię agenta federalnego Rolanda Banks’a. I tu miło się zaskoczyłam — nowela Graeme Davisa okazała się nie tylko przyjemnym dodatkiem dla miłośników gry, ale po prostu dobrze napisanym kawałkiem literatury. Autor z jednej strony umiejętnie puszcza oko do fanów, przemycając znane z gier serii Horror w Arkham motywy, jak choćby kultowy pistolet .45, dynamit, czy postać Leo de Luca, jednocześnie tworząc, zamkniętą w niecałych stu stronicach historię, która może wciągnąć nawet nieobeznanego ze światem gier czytelnika. Dodatkową niespodzianką są, znajdujące się na końcu książki, akta sprawy prowadzonej przez Ronalda Banksa, zawierające fikcyjne wycinki z ...

Wiedźmin - czy ja oglądałam ten sam serial, co wszyscy?

Obraz
Okres świąteczny sprzyja oglądaniu filmów, postawiłam więc w końcu obejrzeć Wiedźmina Netflixa. Do filmu podeszła bez specjalnych oczekiwań — nie jestem miłośniczką prozy Andrzeja Sapkowskiego, a sagę o Wiedźminie przeczytałam raz, dość dawno temu. Jakoś ominęła mnie również fala popularności gry komputerowej. Polski serial natomiast oglądałam i uważam, że jego potencjał, został pogrzebany przez brak pieniędzy i sztywną grę aktorską. Nowego serialu o Wiedźminie byłam ciekawa, szczególnie, że pierwsze recenzje, były bardzo pozytywne. W chłodny grudniowy wieczór zasiedliśmy z mężem przed telewizorem i wyposażeni w dzbanek herbaty z cytryną, koc oraz dwa koty rozpoczęliśmy oglądanie. Dobre złego początki Początek był całkiem niezły. Miło zaskoczył mnie Henry Cavill, jako Geralt z Rivii. Nie byłam przekonana do obsadzenia go w tej roli, ale charakteryzacja i umiejętności aktorskie zrobiły swoje. Spodobała mi się również Freya Allan w roli Ciri — ciekawa, wyrazista uroda i bogata m...

Gniew Etny - pomysł na przygodę fantasy

Obraz
Wybuch Etny, 1669 fresk Giacinto Platania z Katedry Św. Agaty w Katanii Mury, które zatrzymały lawę Podczas odwiedzin w Katedrze Św. Agaty w Katanii przykuł moją uwagę fresk Giacinto Platania. Obraz ilustruje erupcję wulkanu z 1669 r., podczas której zniszczona została znaczna część miasta Katania i okolicznych terenów. Symboliczną rolę w tych wydarzeniach odegrał zamek Ursino. Mury tej nadmorskiej fortecy, stworzonej do tego, aby być obroną przed atakiem z morza, oparły się nadpływającej lawie, która spłynęła wprost do zatoki tworząc skaliste, bazaltowe wybrzeże. Zamek został wepchnięty w głąb lądu, bezpowrotnie tracąc swoją obronną funkcję. W późniejszym okresie całkowicie otoczyło go miasto, wyrosłe na zastygłej lawie. Pomyślałam, że to niesamowita historia, jakby stworzona do tego by stać się inspiracją heroicznej opowieści. Tak powstał pomysł na przygodę. Jest to uniwersalna przygoda fantasy — można ją dopasować do większości światów fantasy, które posiadają magię i nadnat...

Nanty Narking - wiktoriańska gra sprytu i strategii

Obraz
Nanty Narking i kot łasy na monety Z poprzednikiem Nanty Narking, czyli Światem Dysku spotkałam się już jakiś czas temu, choć wtedy nie wzbudził mojego większego zainteresowania. Przed sięgnięciem po ten tytuł powstrzymała mnie charakterystyczna dla Terry’go Pratchett’a groteskowa estetyka — cenię autora za błyskotliwe poczucie humoru, jednak karykaturalne fantasy to nie moja bajka. Kiedy kontynuacja tej popularnej gry przeniosła się z Ankh Morpork do XIX-wiecznego Londynu, postanowiłam w końcu spróbować. W Nanty Narking  pierwszy raz zagrałam na tegorocznych Planszówkach w Spodku i przepadłam na dobre. Gra zauroczyła mnie intuicyjnością zasad oraz intensywnością interakcji pomiędzy graczami. Wszystko to sprawiło, że niecierpliwością czekałam aż jej polska wersja pojawi się w sprzedaży. Teraz, kiedy wreszcie mam ją w domu, mogę podzielić z wami wrażeniami. Co to za gra Nanty Narking to gra dla od dwóch do czterech osób, w której uczestnicy wcielają się w  słynne postac...